Miła rzecz nr 118

Kupię sobie dziś jakieś kwiatki do biura na poprawę humoru, o :)

Miła rzecz nr 117

Puder rozświetlający kupiony w amoku dzień przed pensją za ostatnie dwie dychy :) Trzeci czy czwarty do kolekcji, chyba mam coś z deklem w temacie kosmetyków, które się błyszczą. Może to znak, że w tym roku karnawał będzie komletnie odjechany :)

Miła rzecz nr 116

Mieć prawdziwych przyjaciół w świecie pozapracowym  i dość przytomności, żeby dostrzegać, kiedy ktoś pod pozorami sympatii i koleżeństwa robi człowiekowi koło pióra i mieć to w powazaniu :)

Miła rzecz nr 115

N. była dziś w pracy we wręczonym w sobotę prezencie ode mnie (naszyjnik ze szkła weneckiego) i chwaliła się, że robi furorę – najwyraźniej prezent rzeczywiście był trafiony :)

Miła rzecz nr 114

Święto Matki Boskiej Pieniężnej, czyli pensja przyszła na konto :)

Miła rzecz nr 113

Dostałam w prezencie nową książkę astrologiczną :)

Miła rzecz nr 112

Niektórzy ludzie nie muszą się umawiać, żeby się spotkać. Wystarczy pójść przed siebie i jakoś się na siebie wpadnie :)

Miła rzecz nr 111

Gotowanie w dwie osoby mające skrajnie różne style pichcenia :)

Nie dość, że zabawnie, to jeszcze niespodziankowo – to, co wypełzło wczoraj z garnka, było czymś innym, niż miało, ale i tak było pyszne, choć ilość ostrych przypraw przebiła moje całkiem niezłe możliwości jedzenia ognistych potraw :P

Miła rzecz nr 110

Koniec, który jest jednoczesnie początkiem, czyli doprowadziłyśmy do realizacji Tajemniczego Projektu nr 1 :)

Miła rzecz nr 109

Białe wino w niedzielę :)