Miła rzecz nr 111

Gotowanie w dwie osoby mające skrajnie różne style pichcenia :)

Nie dość, że zabawnie, to jeszcze niespodziankowo – to, co wypełzło wczoraj z garnka, było czymś innym, niż miało, ale i tak było pyszne, choć ilość ostrych przypraw przebiła moje całkiem niezłe możliwości jedzenia ognistych potraw :P

Jedna odpowiedź

  1. :P trzeba było wyrywać mi pieprz i paprykę :)

Dodaj komentarz